Menu

Żagwinka

Żagwin to takie piękne, fioletowe kwiaty, które zasługują na znalezienie się w tytule bloga :

W pracy

zagwinka

Miałam ochotę wziąć sobie kilka dni urlopu w trakcie ferii, ale okazało się, że za długo ociągałam się z wnioskiem i wolne wzięło już tyle osób, że ja nie mogę :( Szkoda, wielka szkoda. Złożyłam za to wnioski o urlopy w okolicach świąt wielkanocnych i w lipcu, żeby znowu nie przegapić terminu i nie usłyszeć: czerwiec albo wrzesień. A najlepiej w ogóle marzec albo listopad. A zatem najbliższe wolne będzie dopiero w połowie kwietnia, a do tego czasu trzeba oswoić się z rytmem 5+2...

By uniknąć posądzenia o to, że zamiast pracować siedzę sobie na blogu, a pewnie poza tym to cały czas spędzam na fb, wyjaśniam uprzejmie, że właśnie montują nam drzwi ppoż i zostałyśmy grzecznie poproszone o przeniesienie się na "chwilę" do socjalnego. A że do mojej pracy potrzebuję papierów, których ze sobą nie wzięłam, a z korespondencją już się uporałam, więc chwilowo mam wolne. Mogłabym co prawda posiedzieć przy kawce i ciachu z dziewczynami i poplotkować, ale usiłuję ograniczyć słodycze, więc siedzę przy kawce i laptopie i nadganiam blogowe zaległości.

Postanowiłam ostatnio "uatrakcyjnić" trochę moje życie, żeby nie wyglądało tak, że przez 5 dni w tygodniu doginam do pracy, w sobotę robię zakupy i sprzątam, a w niedzielę czytam albo oglądam TV. Bo jak się nad tym głębiej zastanowić, to trudno mi odpowiedzieć na pytanie: co ostatnio robiłam ciekawego, wyłączając obowiązki zawodowe. Rozpisuję więc plan weekendowy na najbliższe 2 miesiące. Doszłam do wniosku, że zakupy można zrobić w tygodniu, a posprzątać w piątek po pracy. W ten sposób pozostaje mi CAŁY wolny weekend. Pod warunkiem, że dziecko odrobi w piątek lekcje. Zmuszenie go do tego jest nie lada wyzwaniem, ale dzisiejszy świat bazuje na kulcie wyzwań, więc uznaję, że jest to wykonalne.

A Wy co robicie, żeby nie przegapić życia?

© Żagwinka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci